13608216_10204919838194980_2065157149_n

Hej wakacje :)

Jak tam Wam mijają wakacje ? :D U mnie pod względem szczęścia – super , ale patrząc na dietowe szczęście to raczej mi nie wychodzi… Tak jak Wam wspominałam, narazie nie przestrzegam jakiegoś super planu dnia tylko staram się ograniczać ale to takie trudne! Powiem Wam że chyba lepiej jest być na zaplanowanej diecie, czyli wiem co jem przej najbliższe 3 dni niż tak jak ja teraz….

Dziś duże zakupy i chyba znowu zacznę tak planować :)  W sobotę goście = grill = ciasto = pokusy :D Ale dam bardzo dużo owoców i postaram się przygotować dietetyczne menu, nie licząc karkówki hehe :) Przepisy oczywiście będą tu no i relacja jak mi poszło.

A jak jesteśmy przy grillach to zeszły weekend był urodzinowy  :D :D :D Tak, 2 lipca były moje 24 urodziny :) I z tej okazji chciałam się Wam trochę ujawnić, nadać temu blogowi trochę osobistych barw, zobacze czy tego nie pożałuje :P  Mam jeszcze jeden pomysł…. :D Ogólna pielęgnacja XXL-ki no i może ubraniowe posty ?

13607740_10204919838434986_66267938_n 13608221_10204919838274982_314387566_n

A teraz moje ostatnio ulubione śniadanie :

granola czekoladowa

jogurt naturalny

truskawki

borówki / jagody

Powiem Wam mmmm :D

13599753_10204919838394985_1145830461_n 13608216_10204919838194980_2065157149_n

 

Przepis na granole czekoladową :

Granola czekoladowa :

25g oleju kokosowego  225 kcal (do tego przepisu użyłam oleju bio bezzapachowego z netto firmy  look food)

250g płatków owsianych  915 kcal

ciemne kakao 2 łyżki  90 kcal

80g miodu  250 kcal

Mieszam i piekę w piekarniku do zarumienienia ok 15 min – 180 stopni

Następnie mieszam z pokruszoną ciemną czekoladą 70 % kakao ok. 30 g   – 180 kcal

 

 

Pozdrawiam jak zawsze gorąco :)

Angelika

13510620_10204823815674477_342918765_n

Hej :)

Dziś trochę o moich aktywnościach. W zeszłym roku byłam już w pełni sezonu spacerowo-rowerowego. W tym to dopiero rozgrzewka, co drugi dzień spacer albo rower ok 8 km. Miałam trochę aktywności, ale minęło juz prawie dwa miesiące bez treningów! Czas leci stanowczo za szybko. Jakoś to moje życie się układa i płynie spokojnie swoim nurtem dlatego można już planować. Weekend minął nawet aktywnie. Szalony wypad rolkowo-rowerowy i spacery leśnymi drogami. Dla niewtajemniczonych mieszkam w górach w Belgii więc ścieżek i lasów mam pod dostatkiem :)

13487851_10204823815794480_359352045_n      13510620_10204823815674477_342918765_n

 

Diety jakieś specjalnej narazie nie zaczynam, powoli kończą się zapasy ptasiego mleczka z Polski, więc chwilę jeszcze poczekam, trzeba być dla siebie wyrozumiałym :) Oczywiście nie przesadzam i na śniadanie obowiązkowo owsianka :D Na pewno nie przekraczam 2200-2000 kcal, pilnujcie tego!

A ja uciekam robić orzeźwiający sok ogórkowo-cytrynowo-miętowy :D I gotować młodą kapustę – jutro będzie przepis :)

Zapraszam i pozdrawiam,

Angelika

Wracam do diety

Hejka Kochani :)

Trochę mnie nie było… Tak jakoś nie fajnie się ułożyło w życiu osobistym. Choroba i śmierć bliskiej mi osoby, później następny pogrzeb. Blogowanie przeszło na drugi plan a nawet i na dziesiąty raczej. Dieta była na drugim planie. Bardzo się starałam po prostu nie przytyć. Bywało różnie, ale jeszcze się nie ważyłam, w niedziele dopiero wróciłam do domu i jakoś staram się wszystko ogarnąć. Pogoda też jakoś nie sprzyja poprawie humoru, bo cały czas leje. Jutro planuje odkopać rower z piwnicy, w końcu trzeba zacząć sezon! Nowa waga również do mnie przyszła, zakupiłam z firmy AEG z miernikiem masy tłuszczowej, wody, mięśni i kości, mam nadzieję, że będę zadowolona :)

Nabieram sił! Do spisania się niedługo :) Zapraszam na nową porcję przepisów i motywacji do spacerów!

Pozdrawiam Was ciepło :)

Angelika

Wróciłam :)

Wróciła „stara JA”. Upiekłam chleb(klik), zrobiłam granole kokosową (klik)  i jestem w trakcie pakowania. Wyjeżdżamy na weekend i trochę prowiantu biorę ze sobą, mimo to mam nadzieję, że nie zgrzeszę jedzeniowo :)  Zaraz biorę się za regulację brwi i robienie pazurków, żeby poprawić sobie jeszcze humor :) Zawsze to lepsze od czekolady :D

Jak zauważyłyście albo i nie, posegregowałam trochę przepisów na moim blogu – zapraszam do zakładek u góry: przepisy i przepisy- obiad  :)  Kilka muszę jeszcze dopracować, ale zajmę się tym jak wrócimy :)

A teraz kilka zdjęć z wspaniałych miejsc, pierwszy raz coś takiego widziałam! Całe pola żonkili, szkoda że zdjęcia tego nie odwzorowują bo widok był nieziemski :)  Kliknijcie na zdjęcie, żeby powiększyć :)

13059325_10204510117432217_1889180892_n

13023312_10204510113952130_1009470588_n

13023375_10204510114232137_319993708_n

 13077361_10204510114312139_458848700_n

13081612_10204510115712174_1453567520_n

 

Pozdrawiam,

Angelika :)

Dopadł mnie dietowy smutek

Tytuł odwzorowuje mój stan 100%. Waga stoi… tak liczyłam na -10… codziennie chodziłam na intensywne spacery, nie podjadałam, starałam się i co ? Nic. Takie chwile są chyba najgorsze w diecie. Innym razem podjadasz, nawet kawałek czekolady Ci się zdarzy a jakoś chudniesz. Gdzie tu sprawiedliwość ? Nie to, że miałabym coś przeciwko jak jem czekoladę i chudnę, ale mam przeciwko jak nie jem tej cholernej czekolady i ani grama mniej! Problemy kobiety na diecie… masakra. Jak mi przejdzie irytacja, złość i poczucie niesprawiedliwości to się odezwę i wstawię piękne zdjęcia które zrobiłam na spacerze.

Pozdrawiam

Angelika

jjjj

Motywacja

Cześć poranna blogowa strefo! :)

Wczoraj był czas na regeneracje, zero ćwiczeń, chociaż…. czy bieganie po supermarketach i sklepikach to czasem nie maraton ? :D Dziś powrót do spacerów, trasa 6 km zaplanowana :) Na pewno podzielę się zdjęciami jeśli coś fajnego zobaczę.

Ale! Ale! Nie podzieliłam się ostatnio pewnym wydarzeniem :D Przypomniało mi się o spodniach, cienkich, letnich, nie rozciągliwych, które kupiłam za małe. 2 lata temu, właśnie w okresie wiosennym z myślą „przecież schudnę” :D Postanowiłam je wyciągnąć i zobaczyć ile mi jeszcze brakuje żeby je zapiąć i… nic nie brakuje :D Mała rzecz a jak cieszy! :) I odnośnie tego wpadły mi w oko pewne słowa ….

jjjj

Dokładnie! Zgadzam się w 100 % Zastanawiasz się jeszcze nad dietą ? Nad zawalczeniem o siebie ? Dlaczego ? Dlaczego się zastanawiasz ? Czy TY, to nie jest najważniejsza wartość jaką masz ? Zacznij dziś, a za miesiąc się nie poznasz! Ja zmieniałam dietę powoli, stopniowo. Tu nie dodałam oleju, tu upiekłam a nie usmażyłam, innym razem nie kupiłam bagietki tylko chleb razowy. A na prawdę na zdrowej diecie jestem od prawie dwóch miesięcy i pomijając fakt, że jest mnie mniej o 8 kg to 3 osoba mi powiedziała, że moja twarz promienieje. Jesteśmy tym co jemy! Zobaczysz efekty i będziesz chcieć więcej, gwarantuje! Wytrzymaj tylko 30 dni :) Później będzie już trochę łatwiej :)

Mój wczorajszy obiad : pieczone warzywa w różnych ziołach, do buraczków dodałam majeranek, na ziemniaki paprykę ostrą a pierś z kurczaka posypałam rozmarynem.

13020049_10204493314652158_565981909_n             13035494_10204493313612132_380889143_o

 

Pozdrawiam,

Angelika

Słoneczny weekend

Hej helloł :D

Jak Wam mija ten słoneczny (u mnie) weekend ? :) Ja jestem naładowana słońcem i energią ze spacerów :) Kilka kolejnych kilometrów zaliczonych i odkryte nowe ścieżki. Zakwasy po wspinaczce były, ale było warto, przepiękne widoki. U mnie również kolejny kilogram poleciał także do magicznego -10 zbliżam się wielkimi krokami :D

13054521_10204484892561611_1337120374_o         20160416_142935

20160416_142958        20160416_150006

 

 

Niedzielne śniadanie na wypasie. Niby nic, bo kanapki ale uwielbiam to połączenie :)

chleb razowy

szynka gotowana

sałata

jajko

szczypiorek

avokado

Na wczesny obiad pomidorówka po trasie jeszcze hehe , wracając ze szlaku.

13054858_10204484892441608_87011147_o

A na obiad tortilla z kurczakiem:

pierś kurczaka w przyprawie gyros

sałata

ogórek zielony’

ogórek konserwowy

cebulka

sos czosnkowy z jogurtu

Naleśniki : jajko, woda, mąka pełnoziarnista 1050, smaże bez tłuszczu.

13036610_10204484892321605_2027343140_o

 

Na kolację koktajl z marchewki, jabłka, selera naciowego i buraka.

 

Kolejnego dnia bez czekolady życzę!

Powodzenia, Angelika

12980477_10204465921487346_1119078557_n

Moc spacerów

Hej :)

Właśnie wróciłam ze spaceru, staram się codziennie szybkim tempem przejść 4-5 km. Jak wiecie w górach jest mnóstwo ścieżek i dróg na piesze wycieczki :)  Jak wspomniałam przestawiłam się ostatnio na koktajle i sięgam po coraz to odważniejsze połączenia smakowe i o dziwo nie są najgorsze w smaku :)

Upiekłam w tym tygodniu chleb ze słonecznikiem, wyszedł pyszny i już Wam podaje przepis :

pół kilo mąki typ 1050

20 g drożdży

150 ml ciepłej wody

100 ml ciepłego mleka

pół łyżeczki soli

łyżka cukru

2 łyżki oleju

dodatki, u mnie słonecznik

Drożdże rozpuszczam w mleku i wodzie. Wszystkie suche składniki łączymy w misce i dodajemy mleko, wodę i drożdże. Zagniatamy i odkładamy w ciepłe miejsce na 15 minut. Następnie dodajemy olej i wyrabiamy ciasto. Przekładamy do formy i wklepujemy ziarna. Odstawiamy w ciepłe miejsce na ok.1,5 h. Piec 40 minut w 150  stopniach.

Gotowe ! Smacznego :)

 

12980477_10204465921487346_1119078557_n

13016344_10204465921327342_714469082_o

13020421_10204465921607349_224750694_n

 

Angelika

Kolejne dni na diecie

 

Hej :)

 

Jak tam Wasze zmagania dietowo-ćwiczeniowe ? U mnie nie jest tak idealnie jak w pierwszym miesiącu. Zdarzają się większe i mniejsze potknięcia, ale nadal waga jedzie w dół, w swoim tempie i z tego się bardzo cieszę :)  Staram się od poniedziałku do piątku co najmniej godzinę ćwiczyć czyli 15 minut rozgrzewki i 45 minut marszu.  Mam ostatnio cały czas ochotę na koktajle na które biorę przepisy z bloga  zielone koktajle  i kilka fotek z tego tygodnia :)

 

 

12991830_10204456951263096_1746522031_o 13010268_10204456950623080_1730483951_o

 

Angelika

Dobry poranek – dobry cały dzień :)

Hej Helloł :)

Jak tam Wasze zdrowsze życie ? :D U mnie wszystko dobrze :) Cały czas do przodu, wczoraj było ważenie i… łącznie -7,5 czyli ide tym samym rytmem 1-1,5 kg tygodniowo :D

Zaczęłam nowe wyzwanie do którego również Was chcę zachęcić :D Wspomniałam ostatnio o ścieżce zdrowia odkrytej niedawno, są dwie trasy 3,5 i 5 km. W tym tygodniu byłam tam 3 razy po 5 km a w przyszłym tygodniu chciałabym to powtórzyć :D I w następnym tygodniu i w następnym i… :D  Mój plan kończy się na 5 maja, bo wtedy najprawdopodobniej jedziemy do Polski, jupi :)

U blogowiczki  Karoliny fajny wpis o tym jak sobie radzić na diecie w szkole, w pracy i gdy mamy „wychodne” :) Polecam, fajne, krótkie podpowiedzi. A jeśli chodzi o mnie to najgorszy jest wieczór, ahh wtedy mam największą ochotę na wszystko! A jak jeszcze leci jakiś fajny film… ale trzymam się dzielnie, mam nadzieje, że to kiedyś minie :)

Pozdrowienia i aktywnego weekendu bez fast foodów :)

Angelika

Ps. U mnie poranek pyszny, jak mam grzeszyć to tylko tak :)

12970656_10204431588189035_493304462_o